Prtner serwisu - kobieta.wp.pl

Włoskie oliwki pełne smaku

Data: 10 sierpnia 2017
Udostępnij Tweetnij Wykop
Śródziemnomorska kuchnia nie mogłaby obyć się bez oliwek. Wyróżnia je wyjątkowy smak i właściwości zdrowotne. Południowe Włochy, a szczególnie Kalabria, słyną z produkcji najlepszych gatunków tych owoców. Od dekad zbierane w tradycyjny sposób z poszanowaniem włoskiej tradycji są gwarancją udanego obiadu i przekąsek. Oto co warto wiedzieć o oliwkach przed zakupem.

Oliwki dla zdrowia!
W produktach tych znajdziemy sporo błonnika, czyli substancji wyjątkowo korzystnie działające na nasze jelita, proces trawienia. Jedząc oliwki, szybciej czujemy się syci. Oliwki to także dobre źródło witaminy A, która ma dobroczynny wpływ na wzrok oraz kondycję włosów i paznokci) oraz witaminy C, która spowalnia starzenie się komórek i nie bez powodu nazywana jest "witaminą młodości". Ich zaletą jest też obecność kwasu oleinowego oraz polifenoli, czyli związków, które pomagają usunąć z organizmu wolne rodniki, mogące uszkadzać tkanki i powodować wiele chorób, w tym nowotwory. Regularnie spożywane oliwki zmniejszają także ryzyko zachorowania na miażdżycę i może chronić przed alergiami. Aby czerpać jak najwięcej z czarnym lub zielonych oliwek, najlepiej wybierać je od zaufanych producentów, które wytwarzane są bez chemicznych wspomagaczy.

Jak kupować oliwki?
Początek zbiorów oliwek przypada na jesień i początek zimy, plantatorzy zaczynają od października, a kończą w grudniu. Surowe owoce ze względu na twardą skórkę i gorzki składnik oleuropeinę nie nadają się do spożycia. Z tego powodu, zanim trafią do sklepów i na nasz stół, należy je wymoczyć w solance przez 3-4 tygodnie, dolewając i wyrównując jej poziom, aby dokładnie pokrywała oliwki. Metoda ta gwarantuje oryginalny smak bez zbędnej chemii. Niestety, w dużych zakładach oliwki traktowane są też roztworem wodorotlenku sodu, a dopiero później przekładane są do wody z solą i następuje proces fermentacji mlekowej. Aby dłużej nadawały się do spożycia, niektórzy producenci stosują substancje konserwujące, na przykład sorbinian potasu, który może wywołać reakcje alergiczne. W składzie oliwkowej zalewy pojawić się mogą też: regulatory kwasowości (kwas cytrynowy, kwas mlekowy), przeciwutleniacze (kwas askorbinowy) oraz substancje zagęszczające (skrobia kukurydziana i inne). Kupując oliwki, warto więc sprawdzić ich etykietę. Najlepszym wyborem będą produkty od lokalnego producenta z krótką listą składników. Oliwki, naturalna solanka, oliwa Extra Virgin, sól morska i opcjonalnie ocet winny będą dobrymi wyznacznikami.

Czarne, zielone, a może fioletowe?
W odcieniach różu, zielone albo czarne oliwki bez problemu można kupić w polskich sklepach. Kolor oliwek wiele powie nam o stopniu ich dojrzałości – zielone zbiera się najwcześniej, a te, które zbierane są później, w naturalny sposób ciemnieją. Warto jednak dodać, że sprzedawane na masową skalę oliwki czarne zbiera się razem z zielonymi, ale barwę uzyskuje poprzez dodatkowy proces utleniania. Część oliwek jest drylowana, inne mają pestkę lub są drobno posiekane. Ciekawą propozycją są też faszerowane oliwki – tutaj producenci oferują m.in. nadzienie z anchois, obranych migdałów, czosnku, czerwonej papryki, sera, a nawet cytryny. Osoby liczące kalorie powinny sięgać po czarne oliwki, które ponadto są bardziej delikatne w smaku. W garmażeriach nie brakuje produktów w ofercie na wagę, jednak tutaj najważniejszym wyznacznikiem jest mała pestka, która łatwo odchodzi od miąższu. W innym wypadku możemy rozczarować się twardą pestką i małą ilością miąższu.

Oliwki z Kalabrii
Południowe Włochy i region Kalabria słyną z produkcji wyśmienitych oliwek, a tym samym oliw. Ponad 25 proc. całej krajowej produkcji ma źródło właśnie w tej części kraju. Warto wspomnieć, że oliwy extra virgine z miejscowości Bruzio i Lamezia wyróżniono certyfikatem DOP (Denominazione di Origine Protetta), czyli Chronioną Nazwą Pochodzenia. Kalabryjska oliwa polecana jest przede wszystkim do gotowania, ale znakomicie konserwuje warzywa, grzyby oraz ryby. Kalabria przoduje także w produkcji popularnych rodzajów makaronów – spaghetti, ale także ricci di donna (loki kobiety) oraz capieddi 'e prieviti (włosy księdza).

Pyszności z oliwkami w roli głównej
Oliwki świetnie sprawdzą się jedzone na zimno w sałatkach czy pastach kanapkowych. Ale swój prawdziwy smak oddają w daniach gorących. Idą w parze z sosem pomidorowym, równoważąc jego smak i tworząc jeden z najsmaczniejszych dodatków do makaronu. Domowe przygotowanie sosu wymaga czasu – odpowiednio obrane, podduszone i doprawione wraz z cebulką pomidory należy gotować z dodatkiem oliwek. Na szczęście w sklepach nie brakuje takich zestawów w słoikach – gotowych do wykorzystania, najlepiej z makaronem typu Fusilli, którego otoczy sos, a posypany startym serem będzie smakować wyśmienicie.

Fusilli z sosem Olive
Fusilli, czyli włoski makaron w kształcie świderków. Doskonała baza sosów z większymi kawałkami składników, na przykład oliwek. Sprawdzi się świetnie jako składnik makaronowych lub zapiekanek, ale najlepiej podać go z aromatycznymi sosami. Propozycja Barilli, czyli sos pomidorowo-oliwkowy sos z z dodatkiem kaparów, cebuli i białego wina, zapewni niepowtarzalny smak najprostszemu daniu.

Składniki dla 2 osób:
• 160 g makaronu fusilli Barilla
• 300 g sosu Olive Barilla
• 50 g sera gruyere
• 50 g parmezanu
• świeża bazylia do dekoracji
• 1 łyżka oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
• sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:
Sery zetrzeć na tarce o małych oczkach. Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie według instrukcji na opakowaniu. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać starte sery i chwilę całość podgrzewać na wolnym ogniu. Dodać odcedzony makaron z łyżką wody z gotowania. Całość wymieszać razem z sosem Barilla Olive. Podsmażać całość ok. 5 minut. Podawać na ciepło z listkami świeżej bazylii i świeżo mielonym pieprzem do smaku.

Udostępnij Tweetnij Wykop